Wszystko zaczęło się na stażu. Zadanie brzmiało: "Siedź, słuchaj radia i notuj lokalne reklamy". Miałem do dyspozycji stary, ledwo zipiący laptop i oczekiwanie, że będę monitorował jedną stację. Dla mnie to była strata czasu. Chciałem monitorować wszystkie 12 stacji w regionie jednocześnie.
Sprzęt był za słaby na transkrypcję 24h na dobę. Zacząłem więc kombinować. Zrobiłem prosty player w HTML, żeby szybko skakać po stacjach, ale to było za mało. Wtedy przeczytałem ustawę o radiofonii. Znalazłem przepis: stacja musi oddzielić reklamę dżinglem. To był klucz.
Razem z AI napisałem skrypt w Pythonie (korzystając z FFmpeg), który nasłuchiwał sygnatury dżingla. Nagrywał tylko reklamy. Z terabajtów szumu zrobiły się megabajty konkretu. Te krótkie klipy mogłem już przetworzyć lokalnie (testowałem różne modele NLP, aż znalazłem taki, który "uciągnie" mój laptop), wyciągając nazwy firm.
To mój największy poligon doświadczalny. Zrealizowałem tam szereg złożonych automatyzacji w n8n, które zastąpiły pracę całego działu marketingu i IT.
Prowadząc social media klienta, zderzyłem się ze ścianą. Mieliśmy 20 kategorii produktów i po 26 postach skończyły nam się pomysły. Zamiast silić się na kreatywność, zbudowałem system "Precision Flow" w n8n.
System działa autonomicznie: codziennie wybiera produkt z bazy, generuje unikalny opis (GPT-4), tworzy grafikę (Puppeteer) i... pyta mnie o zgodę. Wysyła mi gotowy post na Telegrama z przyciskami: "✅ Publikuj" i "❌ Odrzuć". Dzięki temu mam pełną kontrolę, poświęcając na to 5 sekund dziennie.
Musieliśmy przenieść sklep z RedCarta na WooCommerce. Ręczne kopiowanie danych? Niemożliwe. Stworzyłem workflow, który nie tylko przeniósł produkty, ale też zadbał o SEO. Każdy produkt (np. "Trójnik PCV 45") otrzymał unikalny, wygenerowany przez AI opis techniczny, meta tagi i atrybuty. Linki zostały zachowane (redirecty), więc pozycjonowanie nie ucierpiało.
Mieliśmy chaos w zdjęciach. Zbudowałem system, który masowo pobierał zdjęcia, usuwał tło (API Photoroom), a następnie wklejał je do przygotowanego przeze mnie szablonu HTML (z odpowiednim tłem dla danej kategorii) i robił "zdjęcie" tego szablonu przez Puppeteera. W ten sposób ustandaryzowałem tysiące grafik bez dotykania Photoshopa.
Stworzyłem system monitorujący największą konkurencję. Skrypt analizuje ich sitemapy i daty modyfikacji (`lastmod`). Gdy konkurencja zmienia ceny lub dodaje produkt, dostaję raport. Dzięki temu możemy dynamicznie reagować cenami i ofertą.
Jako freelancer zauważyłem, że nikt nie chce kupować "kota w worku". Dzwonienie z ofertą strony WWW nie działa. Napisałem SiteGen (Next.js + AI). Wpisuję nazwę firmy z Google Maps, a system generuje kompletną stronę i wrzuca ją na tymczasowy FTP (ważny 7 dni).
Teraz dzwonię do klienta i mówię: "Dzień dobry, mam już gotową stronę dla Pana firmy, proszę zerknąć". To zmieniło wszystko. Kod jest czysty (Tailwind), bez bałaganu typowego dla kreatorów No-Code.




System napisany dla firmy PPOŻ, żeby odciążyć 60-letniego prezesa. Tonęli w papierach, terminy przeglądów gaśnic uciekały, a logistyka leżała. Stworzyłem aplikację desktopową (Flask + Windows), która jest "idiotoodporna".
Największa duma? Moduł logistyczny. Importuje pliki KML z Google Maps, wizualizuje klientów na mapie i pozwala planować trasy serwisantów. Aplikacja ma własny instalator, system migracji bazy danych i automatyczne backupy. To nie skrypt, to produkt.





Projekty komercyjne, w których liczyła się szybkość, design i skuteczność (To tylko wycinek mojego portfolio):






Poza programowaniem i automatyzacją, zapewniam firmom kompleksowe wsparcie techniczne i wizerunkowe.
Obsługa Allegro i sklepów online (dodawanie produktów, opisy, kampanie).
Projektowanie ulotek, banerów, logotypów i materiałów reklamowych.
Instalacja systemów CCTV (kamery), konfiguracja sieci i wsparcie techniczne biura.
Porozmawiajmy o tym, jak mogę usprawnić Twoje procesy.
Jakub Kornacki